PRACA W POLU

Raz na kilka lat moja znajoma zleca jednemu z rolników obsianie kilkudziesięciu hektarów specjalistyczną trawą , którą później przetwarza robiąc z niej szczotki. Jeśli sprzyja pogoda zbiór jest gigantyczny i trwa około dwóch miesięcy. Zaangażowani są wtedy wszyscy chętni bo trzeba zbierać to ręcznie. Nie da się zrobić tego mechanicznie, bo maszyna niewątpliwie uszkodziłaby rośliny. W pole idzie je zbierać cały sztab ludzi z nożami w rękach do ścinania traw. Są to jedyne narzędzia potrzebne przy zbiorach. Jest to praca od świtu do zmierzchu dlatego jedzenie z dowozem Łódź na jej peryferia jest mile widziane i wyczekiwane przez pracujące osoby. Około godziny czternastej znajoma zorganizowała firmę kateringową, która dowoziła dla nich posiłki. Nie zawsze była ta sama liczba ludzi w polu, więc ich ilość była ruchoma. Pracujący ludzie mieli ze sobą śniadania, ale w takim upale do wieczora wszystko im się rozpuszczało w słońcu. Stąd konieczność zorganizowania zaplecza socjalnego z dożywieniem. Wodę mineralną mieli przez cały dzień niemal w zasięgu ręki. Znajoma za jedzenie z dowozem Łódź płaciła tygodniowo. W polu pracowali wszyscy znajomi znajomych. Kto chciał w tym czasie przyjść zarobić przy zbiorach mógł to zrobić. Warunkiem była ciężka praca.